Zlot rozpoczęliśmy od przyjazdu do Baligrodu, z którego udaliśmy w 10km drogę. Wszyscy zmęczeni, ale dumni z siebie, wykąpaliśmy się w rzece, rozłożyliśmy namioty i zrobiliśmy lampiony na ognisko. Drugiego dnia udało nam się zdobyć Chryszczatę. Po przejściu około 12 km, rzekami, mostami, zatrzymał nas czwarty bród rzeki Osława, jego silny prąd uniemożliwił nam wędrówkę. Zawieziono nas więc na bazę w Woli Michowej, ominął nas pobyt w schronisku do którego pierwotnie zmierzaliśmy. Na miejscu uczciliśmy urodziny naszej patrolowej dh. Pauliny. Rano pomagaliśmy na bazie czekając na powrót innych patroli.
W niedzielę po Mszy Świętej odbył się konkurs recytatorski w którym druh Dawid Krzebiot reprezentował patrol “33” oraz druh Łukasz Szymuś patrol “65” i zajął zajął 3 miejsce (gratulujemy!). Po południu poszliśmy na koncert zespołu “Wołosatki” z okazji 100-lecia harcerstwa w Bieszczadach, na którym wszyscy świetnie się bawiliśmy.
W poniedziałek od rana mieliśmy zajęcia, zaczęliśmy od duchownych. Drugi patrol w tym czasie miał zajęcia z rekonstrukcji. Później udaliśmy się na wspinaczkę i układaliśmy wieże z pudeł przypięci do liny. Można było też przejść nad rzeką przez most z liny i taśmy. Po obiedzie zaczęliśmy grę terenową, w której strzelaliśmy z wiatrówki do punktów, zjeżdżaliśmy z mostu na linie, musieliśmy jak najszybciej zrobić ognisko, które przepali linkę nad nim, przejść przez tunel w specjalnych strojach i odszyfrować hasło. Szliśmy też potokiem Maguryczny i szukaliśmy cyfr na trasie. Po powrocie do bazy przebraliśmy się w mundury i poszliśmy na ognisko na zakończenie zlotu. Ostatniego dnia spakowaliśmy się, złożyliśmy namioty i wszyscy szczęśliwi wróciliśmy do domu.
Materiał przygotowała Eliza Bronowska